Żyjemy w XXI wieku, coraz częściej nazywanym epoką chorób psychicznych. World Health Organization (WHO) od dawna alarmuje, że choroby psychiczne stają się drugim największym problemem zdrowotnym ludzkości (zaraz po chorobach układu krążenia). Zbierają one z roku na rok coraz większe żniwo, w szczególności depresja, która zyskała już przydomek dżumy XXI wieku.

Dbanie o ciało, o zdrowe odżywianie, uprawianie sportu jest obecnie bardzo na czasie. Czy jednak poświęcamy również wystarczającą uwagę naszej „psyche”?

W społeczeństwie pokutują powiedzenia tj. „weź się w garść”, „jak sam sobie nie pomogę, to nikt mi nie pomoże”, stosowane w sytuacjach tzw. „załamania nerwowego”. Wizyta u psychiatry przez bardzo wielu ludzi utożsamiana jest z okazaniem słabości, narażeniem się na wyśmianie, odrzucenie, czy przypięciem łatki chorego psychicznie. Przekonania te mają bardzo głębokie korzenie. Świat nie stoi jednak w miejscu, również podejście do problematyki zdrowia psychicznego ewoluuje, a współczesna psychiatria stara się stawiać czoło nowym wyzwaniom. Coraz więcej ludzi korzysta z takiej pomocy i coraz więcej myśli o tym jak dbać o swoje zdrowie psychiczne i co robić by nie zachorować.